
Psychagogia
Nazwa mojej praktyki odwołuje się do starożytnego pojęcia psychagogii, które w tradycji platońskiej oznaczało „prowadzenie duszy” – sztuki towarzyszenia człowiekowi w odkrywaniu prawdy o sobie samym oraz w drodze ku pełniejszemu życiu wewnętrznemu.
W nurcie jungowskim, w którym pracuję, pojęcie to nabiera szczególnej głębi. Dusza rozumiana jest tu jako całość psychiki – obejmująca zarówno obszary świadome, jak i te ukryte w nieświadomości. Proces terapeutyczny można zatem rozumieć jako psychagogię: towarzyszenie duszy w jej własnym ruchu ku integracji i przemianie.
Symboliczna rycina z Rosarium Philosophorum jest mi szczególnie bliska. Ukazuje spotkanie przeciwieństw – króla i królowej – z którego rodzi się coś nowego, uzdrawiającego. Jest to obraz tego, co dzieje się także w relacji terapeutycznej: w przestrzeni dialogu i wzajemnego słuchania spotykają się różne aspekty psychiki, a z ich konfrontacji może wyłonić się możliwość zmiany.
Psychagogia jest więc dla mnie metaforą samej terapii – prowadzeniem duszy nie w znaczeniu wskazywania jej drogi, lecz tworzenia warunków, w których może odnaleźć własną.
